„Nigdy go nie doceniałam ani niczego, co dla mnie zrobił. Zawsze był przy mnie. Dziadek był dla mnie zarówno matką, jak i ojcem po ich śmierci. Ale ja…”
„Wiedział, że wrócisz, kochanie. Zawsze w ciebie wierzył, nawet gdy ty sama w siebie nie wierzyłaś”.

Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Getty Images
W tym momencie pogrzebała w torbie stojącej obok krzesła i wyciągnęła jaskrawo kolorowe pudełko. Aż zamarłam, rozpoznając znajomy niebieski papier do pakowania: taki sam, jakiego dziadek zawsze używał do swoich prezentów.
„To dla ciebie” – powiedziała delikatnie ciocia Daphne, kładąc mi pudełko na kolanach. Xbox, którego pragnąłem.
„Dziadek chciał, żebyś to miał” – kontynuowała ciocia Daphne. „Powiedział, że kiedy poznasz wartość pracy i zrozumiesz wagę cierpliwości i wytrwałości, będzie twoje”.
„Będę grzeczna, ciociu Daphne” – obiecałam. „Nie muszę już tego robić. Nauczyłam się”.
Uśmiech cioci Daphne, tym razem jaśniejszy i pełen autentycznej radości, był wszystkim, czego potrzebowałam, żeby poczuć się pewniej. Sięgnęłam po stolik nocny i wyjęłam mały słoik miodu.
„Czy chciałabyś trochę miodu, ciociu Daphne?” zapytałem, podając jej słoik.
Ciąg dalszy na następnej stronie: