Była na pierwszych stronach gazet, zanim stała się dziewczynką. Świat nazwał ją „najpiękniejszym dzieckiem”, a potem spierał się o jej
Jak własność. Każde zdjęcie było linią frontu, każdy wybieg pytaniem, na które była za młoda, by je zadać. Czy to było błogosławieństwo, czy
Powolna kradzież czegoś, czego nigdy nie odzyska? Nawet teraz, spacerując wzdłuż francuskiego wybrzeża
z wiatrem morskim we włosach i dłonią bezpiecznie owiniętą w jej dłoni, fale nie mogą
całkowicie zagłuszyć echo tego starego, niedokończonego pytania, wciąż rozbrzmiewającego, wciąż nierozwiązanego.