Na lotnisku o mało nie upuściłam walizki, gdy zobaczyłam ramię męża obejmujące talię młodszej kobiety. Ale zamiast krzyczeć, uśmiechnęłam się i powiedziałam: „Co za niespodzianka… starszy bracie, nie przedstawisz mnie?”. Jej twarz zbladła jak ściana. Mój mąż zamarł, jakby ziemia pod nim zniknęła. W tej jednej sekundzie wiedziałam, że ich sekret jest o wiele gorszy niż zdrada – i byłam gotowa go rozerwać na strzępy. O mało nie upuściłam walizki …