Wybór innego kierunku
Zamiast otwierać te foldery, otworzyłem laptopa.
Zaktualizowałem swoje CV.
Skontaktowałem się z byłymi współpracownikami i starymi znajomymi.
Złożyłem podanie o nowe możliwości.
Po raz pierwszy od spotkania moja energia przesunęła się od przeszłości i skupiła na tym, co miało nadejść.
W piątek rano raporty były dokładnie tam, gdzie je zostawiłem.
Nietknięty.
Powrót
Tego popołudnia wróciłem do biura, niosąc ten sam stos teczek.
Recepcjonistka była zaskoczona moim widokiem.
Położyłem je na biurku i czekałem, aż pojawi się mój menedżer.
Kiedy podszedł, mówiłem spokojnie.
„Nie skończyłem raportów” – powiedziałem. „Myślę, że nowa pracownica powinna zacząć od pełnienia swoich obowiązków”.
Wewnątrz moje serce waliło jak młotem.
Jednak mój głos pozostał spokojny.