Tak ubieraliśmy się w latach 60. i w jaki sposób moda ta zapoczątkowała niepowtarzalną erę.

Tak ubieraliśmy się w latach 60. i w jaki sposób moda ta zapoczątkowała niepowtarzalną erę.

Lata 60. nie zmieniały mody stopniowo. Wręcz przeciwnie – wstrząsnęły nią. W ciągu zaledwie jednej dekady świat przeszedł od sztywnych garniturów i surowych zasad do psychodelicznych kolorów, odważnych minispódniczek i fryzur przełamujących wszelkie konwenanse.

To nie było płynne przejście. To była rewolucja kulturowa, w której ubranie przestało być tylko materiałem, a stało się ideologią, buntem i symbolem tożsamości. Każdy element garderoby był deklaracją. Każdy styl – postawą wobec świata.

Następnie przedstawię najbardziej znaczące transformacje, które naznaczyły tę niezapomnianą dekadę.

1. Dzień, w którym mężczyźni przestali nosić kapelusze
Na początku lat 60. żaden szanujący się mężczyzna nie wychodził z domu bez kapelusza. Kapelusz fedora, homburg czy kaszkiet: nakrycie głowy było absolutną normą społeczną.

Jednak w 1961 roku John F. Kennedy pojawił się na swojej inauguracji prezydenckiej bez kapelusza. Jego młodzieńczy i nowoczesny wizerunek, prezentowany w telewizji, zmienił postrzeganie go przez opinię publiczną. W ciągu kilku lat przemysł kapeluszniczy upadł.

Wielowiekowa tradycja zanikła niemal z dnia na dzień.

2. Kiedy spodnie były skandalem dla kobiet:
Na początku dekady wielu kobietom nie wolno było nosić spodni w restauracjach, biurach ani szkołach. Groziło im wydalenie ze szkoły, a nawet kara.

Jednak masowy napływ kobiet do pracy uczynił tę zmianę nieuniknioną. Pod koniec lat 60. spodnie były już symbolem autonomii i praktyczności. Telewizja pomogła to znormalizować, gdy popularne postaci zaczęły je nosić na ekranie.

Była to radykalna transformacja w ciągu niecałych dziesięciu lat.

3. Minispódniczka, która zgorszyła świat.
W 1964 roku projektantka Mary Quant wprowadziła na rynek w Londynie minispódniczkę. Sięgała ona kilka centymetrów nad kolano i wywołała protesty religijne oraz debaty moralne w różnych krajach.

To, co jedni uważali za nieprzyzwoitość, inni uważali za wolność.

Minispódniczka symbolizowała najbardziej widoczny konflikt pokoleniowy epoki. Narażała jednak wiele kobiet na nękanie i przemoc, pokazując, że wyzwolenie estetyczne nie zawsze szło w parze z ochroną socjalną.

4. Długie włosy: bunt, który może drogo kosztować.
Dziś wydaje się to błahe, ale w latach 60. długie włosy u mężczyzny były jawną prowokacją.

Mogli odmówić ci wstępu do miejsc publicznych, zawiesić cię w prawach ucznia, a nawet zaatakować fizycznie. Włosy stały się symbolem oporu wobec władzy, zwłaszcza w czasach wojny i niepokojów społecznych.

W 1969 roku było to powszechne. Ale droga ta pełna była prawdziwych konfrontacji.

5. Eksplozja psychodeliczna
Stonowane kolory poprzednich generacji zostały zastąpione elektryzującymi pomarańczami, limonkową zielenią i wzorami, obok których nie sposób przejść obojętnie.

Pod wpływem kontrkultury i doświadczeń psychodelicznych, młodzi ludzie wykorzystywali kolor jako wizualny okrzyk sprzeciwu wobec konformizmu. Ubieranie się było sposobem na wyróżnienie się.

Moda przestała poszukiwać cichej elegancji i zaczęła szukać wpływu.

6. Platformy, które przeczyły prawom fizyki.
Pod koniec dekady modne stały się buty na bardzo wysokich obcasach i ekstremalnie wysokie platformy.

Nawet ikony takie jak John Travolta uwieczniły ten styl w późniejszych latach. Jednak w latach 60. wysokość była przesadna, a na oddziałach ratunkowych odnotowano znaczny wzrost liczby urazów kostek.

Estetyka wzięła górę nad wygodą… a czasem nawet nad zdrowym rozsądkiem.

7. Używana odzież jako forma protestu.
Przed latami 60. noszenie ubrań z drugiej ręki było oznaką ubóstwa. Młodzi hipisi zmienili to znaczenie: zaczęli kupować ubrania vintage, odrzucając konsumpcjonizm.

Łączyli mundury wojskowe ze starymi sukienkami, przerabiali odziedziczone płaszcze i zamieniali stare rzeczy w symbol rewolucji kulturalnej.

To był początek stylu vintage jako formy wyrazu politycznego.

8. Stanik i protest feministyczny
W 1968 roku, podczas demonstracji w Atlantic City, aktywistki rzucały stanikami i innymi symbolami uważanymi za opresyjne na znak protestu.

Choć mit o ich spaleniu jest przesadzony, akt ten stanowił symboliczne zerwanie. Bielizna stała się również polem bitwy w debacie na temat wolności, ciała i kobiecej autonomii.

9. Próby stworzenia mody unisex
Projektanci tacy jak Pierre Cardin promowali odzież unisex, próbując w ten sposób zatrzeć różnice między płciami w ubiorze.

Chociaż pomysł nie do końca się powiódł, dał on większą swobodę w doborze kolorów, krojów i stylów zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet.

10. Ubiór jako tożsamość polityczna
. W latach 60. neutralność estetyczna nie istniała. Ubieranie się w określony sposób mogło świadczyć o byciu aktywistą, konserwatystą, buntownikiem lub konformistą.

Podczas protestów przeciwko wojnie w Wietnamie, ubiór stał się ideologicznym uniformem. Mógł budzić podziw… lub narażać na niebezpieczeństwo.

back to top