Witamina nr 1 zapobiegająca osteoporozie po 50. roku życia

Witamina nr 1 zapobiegająca osteoporozie po 50. roku życia

  • Witamina B6:  10 do 25 mg dziennie
  • Witamina B12:  od 500 do 1000 mikrogramów dziennie (najlepiej w postaci metylokobalaminy lub hydroksykobalaminy)

Witamina D: główny regulator wapnia

Nie da się mówić o osteoporozie bez poruszenia kwestii przewlekłego niedoboru witaminy D, który dotyka znaczną część populacji. Witamina D to coś więcej niż tylko witamina – działa w organizmie jak hormon. Bez niej wapń jest słabo wchłaniany, a kości nie mogą się prawidłowo mineralizować.

Wspomaga również siłę mięśni, równowagę i regulację odporności. Właśnie dlatego niski poziom witaminy D jest powiązany nie tylko ze złamaniami, ale także z upadkami, które są główną przyczyną. Idealnie byłoby przebywać na słońcu przez 30 do 60 minut dziennie. W realiach naszego współczesnego stylu życia, wysokiej jakości suplementacja jest często niezbędna.

Zapotrzebowanie poszczególnych osób jest różne, jednak  zaleca się dzienne spożycie wynoszące od 2000 do 3000 jednostek międzynarodowych (IU)  , które w zależności od wyników badań krwi może wzrosnąć do 5000 lub 10 000 IU.

Witamina K2: regulator krążenia

Oto kluczowy pierwiastek, którego często brakuje: witamina K, a dokładniej witamina K2. Jej rolą jest precyzyjne wskazanie wapnia, gdzie ma się znaleźć. Bez witaminy K2 wapń pozostaje we krwi i odkłada się w tętnicach lub tkankach miękkich, zamiast skutecznie docierać do kości.

Witamina K2 aktywuje białka wiążące wapń z macierzą kostną. Dlatego przyjmowanie witaminy D bez witaminy K2 jest niekompletne i potencjalnie ryzykowne.  Dzienne spożycie 100–200 mikrogramów  witaminy K2 jest niezbędne dla optymalnej mineralizacji kości.

Ograniczenia konwencjonalnych metod leczenia farmakologicznego

Medycyna konwencjonalna zazwyczaj leczy osteoporozę, przepisując bisfosfoniany w połączeniu z wapniem. Celem jest spowolnienie utraty tkanki kostnej. Chociaż wyniki densytometrii kości mogą wydawać się lepsze na papierze, rzeczywistość jest bardziej złożona.

Leki te nie odbudowują jakości kości. Hamują jedynie odnowę tkanki kostnej – naturalny i niezbędny proces. Sztuczne blokowanie rozpadu starych komórek kostnych sprawia, że ​​kość staje się gęstsza, ale paradoksalnie, z czasem staje się również bardziej krucha i mniej elastyczna. Może to zwiększać ryzyko złamań atypowych i prowadzić do poważnych skutków ubocznych: podrażnienia przewodu pokarmowego, bólu stawów i mięśni, a nawet powikłań szczęki.

Co więcej, te metody leczenia uzależniają: po odstawieniu leku utrata masy kostnej często drastycznie przyspiesza. Co najważniejsze, nie korygują one w żaden sposób podstawowych niedoborów żywieniowych, które były przyczyną choroby.

Holistyczne podejście do prawdziwej wytrzymałości kości

Aby skutecznie zwalczać osteoporozę, konieczne jest wyjście poza koncentrowanie się wyłącznie na pomiarach gęstości kości i skupienie się na całościowej odbudowie układu. Obejmuje to:

back to top