Kochałam mojego męża tak bardzo, że kiedy wybrał się na ryby z przyjaciółmi, postanowiłam zrobić mu niespodziankę w postaci gorącego obiadu. Ale to, co zobaczyłam…
Przez trzy lata Hannah Miller wierzyła, że zbudowała małżeństwo, którego ludzie zazdrościli. Przyjaciele często komentowali sposób, w jaki Jonathan na nią patrzył, albo to, jak jego ręka zawsze trafiała na jej dłoń w zatłoczonych pokojach. Mieszkali w skromnym domu na obrzeżach Duth w Minnesocie, z podwórkiem łagodnie opadającym w stronę lasu, a cichymi wieczorami dzielili się rutyną, której nie dało się zmienić. Jonathan wracał z pracy, wrzucał klucze do tej samej ceramicznej miski przy drzwiach, całował ją w czoło i pytał, co jest na obiad. Często się śmiał, ciężko pracował i obiecywał, że weekendy będą ich.