Nie był to kamień. Było to drewno — stary, głęboko zakopany wiekowy dekiel.
Otworzyli go drżącymi rękami. W środku znajdowały się gliniane naczynia, stare monety, prymitywne narzędzia i fragmenty obrobionego metalu.
Radu zaczął płakać.
To był wykopalisko archeologiczne — dawna osada, prawdopodobnie dacka.
W kolejnych miesiącach eksperci potwierdzili: działka była warta miliony złotych.
Firma budowlana została zmuszona do wypłaty wysokiego odszkodowania — dziesiątki tysięcy złotych.
Radu kupił mały, skromny dom.