…zrobił krok naprzód i uścisnął mu obie dłonie.
W sali zapadła cisza.
Zamarłem.
Profesor odchrząknął i powiedział lekko drżącym głosem:
„Panie Ionescu… wylał pan fundamenty mojego domu”.
Gheorghe często mrugał, jakby nie rozumiał.
Profesor kontynuował: