Słońce dopiero wstawało, gdy Pasha poczuł w sercu niepokój, którego nie potrafił wyrazić słowami. Kiedy miał kilka lat, jego świat nagle się rozsypał. Matka — jego cały świat — zniknęła na zawsze. Malec stał skulony w kącie przyciemnionego pokoju, patrząc na nieznane twarze, które szlochały i szeptały, unikając jego oczu. Nie rozumiał niczego. Dlaczego w domu byli obcy ludzie? Dlaczego wszyscy ubrani są na czarno? Dlaczego mówią cicho, jakby złamano coś świętego? Nie pojmował… Voir plus

Słońce dopiero wstawało, gdy Pasha poczuł w sercu niepokój, którego nie potrafił wyrazić słowami. Kiedy miał kilka lat, jego świat nagle się rozsypał. Matka — jego cały świat — zniknęła na zawsze. Malec stał skulony w kącie przyciemnionego pokoju, patrząc na nieznane twarze, które szlochały i szeptały, unikając jego oczu. Nie rozumiał niczego. Dlaczego w domu byli obcy ludzie? Dlaczego wszyscy ubrani są na czarno? Dlaczego mówią cicho, jakby złamano coś świętego? Nie pojmował… Voir plus

Rankiem Pasha poczuł dziwne napięcie w sercu, którego nie potrafił nazwać.

Kiedy miał niecałe pięć lat, jego świat legł w gruzach.

Matki już nie było.

Stał nieruchomo w kącie pokoju, mały, przestraszony, wpatrując się w nieznane twarze, szeptające między sobą i unikające jego spojrzenia. Nie rozumiał, dlaczego wszyscy zachowują się tak dziwnie, dlaczego nikt się nie uśmiecha, dlaczego obejmują go delikatnie, mówiąc: „Bądź dzielny, maluchu”, jakby wydarzyła się straszna tragedia.

back to top