„To nie jest błahy gest”: dlaczego motocykliści robią dziesięć dziwnych znaków, gdy się przeżyje

„To nie jest błahy gest”: dlaczego motocykliści robią dziesięć dziwnych znaków, gdy się przeżyje

Poza literą „V”, motocykliści kierujący się na drodze gamy mowy ciała. Dlaczego? Bo na motocyklu komunikacja jest niemożliwa. Szum wiatru, kask integralny, skupienie na prowadzeniu: wszystko, co utrudnia werbalną.

Więc się dostosowuje. Gwałtowny błysk reflektorów? Może sygnalizować, że jest fotoradarem. Noga wyciągnięta w lewo? Często jest to podziękowanie za zmianę pasa. Każdy gest ma swoje znaczenie. I każdy motocyklista, z doświadczenia, uczy się je rozróżniać.

Język, który ratuje… i łączy

Te ostatnie nie są po to, przez   popisanie  . Są niezbędne dla bezpieczeństwa. Funkcja od tego, czy ostrzegają przed przeszkoleniem, zatrzymaniem ruchu, czy po prostu upewniają się, że wszystko jest w porządku, dzięki temu wizualnemu językowi droga staje się bezpieczna.

Jeśli nie jeździsz na motocyklu, jest to coś oddzielnego w tym sposobie nawiązywania kontaktu z innymi, bez zasilania słów. Jak lekcja życia na dwóch drzwiach: istnieje mały znak jest tysiąca słów.

kona
Komunikacja językowa

komunikacja

back to top